Prywatny, Domowy Aparat dla Fotografa Ślubnego

Prywatny Aparat dla Fotografa Ślubnego

Kwiecień 24, 2017 By

 
Gama aparatów i obiektywów w ofertach różnych firm jest ogromna. Fotografowie ślubni fotografują głównie lustrzankami pełnoklatkowymi, ale i te z matrycą APSC czyli potocznie „cropy” mają swoje zastosowanie. Podobnie z obiektywami, nie będę się spierał, które są lepsze: zoom’y czy stałki. Każdy na pewno znajdzie swoje zastosowanie. Nowością w ostatnich latach są jednak aparaty nieposiadające lustra tzw. „bezlusterkowce”, umożliwiające fotografowanie z jakością lustrzanek albo i lepszą. W tym momencie jeszcze nie rezygnuję ze swojego systemu aparatów i obiektywów, ale to nie znaczy, że o tym nie myślę. Postanowiłem przetestować jeden z aparatów bez lustra, jednak z myślą o wykorzystywaniu do celów prywatnych. Padło na Fuji x100s z obiektywem 28 mm czyli wcale nie najnowszy egzemplarz, ale za to w przystępnej cenie, bo za używany trzeba zapłacić ok. 2000- 2200 zł.

Założenia: aparat do celów prywatnych, lekki, niewielki, taki, którego nie będzie szkoda w przypadku kradzieży czy zalania wodą morską albo zabrudzenia piaskiem na plaży.

 
Chciałem by aparat po prostu spełniał funkcję aparatu codziennego. Testy trwały miesiąc w różnych warunkach: zarówno w domu jak i w plenerze. W dobrych i złych warunkach oświetleniowych. Niestety było to zimą, ale dzięki temu przekonałem się czy ten aparat jest dla mnie czy też nie.

1. Gabaryty i waga

Aparat powinien mieć właśnie takie gabaryty jak Fuji x100s. Mieści się w kieszeni, lekko wisi na szyi, nie stanowi dużego ciężaru i nie przeszkadza np. w spacerowaniu. Jest na tyle duży, że pasuje do mojej dużej dłoni. Z lustrzanką i nawet najmniejszym obiektywem np. plastikowym CANON EF 50 MM F/1.4 USM spacerowanie było lekko męczące. Aparat ciągle obijał się. W przypadku Fuji x100s jest zupełnie inaczej, aparat można schować pod kurtką czy wsunąć do kieszeni.

 
2. Zawsze pod ręką!

Dzięki swym gabarytom aparat miałem praktycznie cały czas przy sobie i w ciągu całego miesiąca wykonałem nim więcej zdjęć niż lustrzanką w pół roku. I nie mówię tutaj o śmieciowych tylko wartościowych zdjęciach. Po prostu chętniej wykonywałem zdjęcia. Aparat o wartości ok. 2000 zł może leżeć na regale a nie gdzieś głęboko w torbach, jest bardziej dostępny w warunkach domowych dzięki czemu nie umknie żaden ważny moment. W przypadku sprzętu do pracy istnieje zawsze obawa, że sprzęt może ulec uszkodzeniu, więc przezornie chowamy go w trudno dostępne miejsce.

3. Jakość zdjęć
Zabawa aparatem była naprawdę przednia, ale do czasu… Do momentu skopiowania zdjęć na dysk twardy komputera i dostrzeżenia jakości. Matryca zastosowana w tym modelu aparatu znaczenie odbiega jakościowo od tych, z którymi dotychczas miałem do czynienia. Mam na myśli wszystkie modele Canona 5D oraz Canona 6D. W trudnych warunkach oświetleniowych na zdjęciach pojawia się nieprzyjemne w odbiorze ziarno i być może dlatego większość zdjęć poddałem obróbce graficznej do B&W. Jakość zdjęć jak dla mnie nie jest zadowalająca. Z drugiej strony aparat ma służyć do celów domowych, jednak jest coś co zaskoczyło mnie bardziej…

 
4. Niespodziewane ograniczenia

W pewien zimowy dość mroźny dzień wybrałem się synem do lasu. Podczas fotografowania przy ok. -10 do -12 stopni Celsjusza aparat zaczął wariować. Zaczął zacinać się elektroniczny wizjer. Aparat wydawał dziwne dźwięki, co prawda wykonywał zdjęcia, ale wystraszyłem się na tyle, że nie wykonałem więcej zdjęć. Po „złapaniu temperatury” pokojowej uruchomiłem go i okazało się, że działa! W specyfikacji nie znalazłem informacji o ograniczeniach w pracy w przypadku konkretnych wartości temperatur. Odniosłem wrażenie, że mam do czynienia z zabawką a nie aparatem.

Ograniczenia temperaturowe zdecydowały o rozstaniu się z Fuji x100s, jednak nabrałem apatytu na „bezlusterkowca”. Postanowiłem przetestować zdecydowanie wyższy model innej firmy, mianowicie Sony alfa 7, w której znalazłem zdecydowanie więcej podobieństw do lustrzanki, jednak cena powoduje, że znowu szkoda będzie użytkować go w codziennych, nie zawsze sterylnych, warunkach domowych.

CHCESZ PODSZKOLIĆ SIĘ Z OBRÓBKI ZDJĘĆ ŚLUBNYCH?
SPRAWDŹ MOJE WARSZTATY!

 


Dobry Fotograf na Ślub - Warszawa