Ślub i wesele w Dworze Many

Jak zorganizować ślub i wesele w Dworze Many?

O to należy zapytać Monikę i Kubę – bohaterów reportażu ślubnego. Z naszego pierwszego spotkania kojarzę, że niezbyt dużo rozmawialiśmy o zdjęciach, a o organizacji tylko trochę. Wiem natomiast, że wybór lokalizacji był przemyślany i dopasowany do upodobań Pary Młodej. Wspomnieć muszę, że Monika i Kuba mocno przygotowywali się do dnia ślubu, ale jeśli chodzi o zdjęcia, to otrzymałem duży kredyt zaufania. Nie otrzymałem listy zdjęć, które muszą znaleźć się w reportażu, nie dostałem też innych szczegółowych wytycznych. Najważniejszy był klimat! Wiedziałem, że swoją pracę zaczynam około południa i kończę trochę po północy a po ceremonii wykonamy pamiątkowe zdjęcia z rodziną 🙂 Koniec kropka. Polubiłem to podejście, ponieważ dawało mi dużo swobody w interpretacji tego dnia. Już w trakcie wykonywania zdjęć podczas przygotowań ślubnych poczułem się jak u siebie. Jednym z pierwszych zdjęć jakie wykonałem tego dnia było rodzinne wznoszenie toastu 🙂

Dlaczego akurat ślub plenerowy i wesele w Dworze Many?

Po pierwsze wybór jednej lokalizacji na przygotowania, ślub i wesele to strzał w dziesiątkę! Nikt, włącznie ze mną, nie zaprząta sobie głowy logistyką a goście nie mają typowej wymówki od delektowania się trunkami podczas wesela. Praktycznie cały czas spędzony w Dworze, to świetna dla mnie okazja do wykonania zdjęć, zarówno tych tworzących trzon historii, jak i tych uzupełniających. I z tych drugich jestem bardzo zadowolony, ponieważ to one tworzą klimat historii. Po drugie organizacja przygotowań, ślubu i wesela w jednym miejscu pozwala zaprosić najbliższych już na same przygotowania, dzięki czemu unika się pierwszego oficjalnego kontaktu, który zazwyczaj ma miejsce tuż przed ceremonią. Dodatkowo zaproszona do Dworu rodzina bardzo ciepło mnie przyjęła, co znacznie skróciło dystans między nami, a w efekcie ułatwiło mi fotografowanie i wyłapywanie ciekawych momentów.

Jak wspominam ślub plenerowy oraz wesele Moniki i Kuby?

Było ciepło, nie tylko ze względu na porę roku, ale również atmosferę panującą podczas imprezy. Było dużo przemówień i dużo serdecznych słów, masa uśmiechu i tony przytulania. W takich okolicznościach każdy fotograf ślubny ma okazję do wykazania się refleksem 🙂

Na koniec kilka słów od Moniki i Kuby:

PAAAWEEEŁ!!! ZDJĘCIA SĄ BOSKIE!!! Wczoraj płakaliśmy i śmialiśmy się przy nich. Każde zdjęcie jest PIĘKNE I WYJĄTKOWE!! Zdjęcia na parkiecie…. no cud miód!! Nie sądziłam ze można tak pięknie uchwycić taniec!! Kuba mega wzruszony bo nie dość, że nasze foty są piękne to jest pare perełek z jego najbliższymi przyjaciółmi. Jak się ich zna i ogląda takie zdjęcie, to jest to po prostu dzieło sztuki!! Dziękujemy!!! Niebawem będę zamieszczać na fb i na insta i będę zaznaczać, że Ty robiłeś te foty.

Jeśli spodobała się Wam ta historia, zapraszam również do obejrzenia innych moich reportaży ślubnych!